Prowadzenie bloga na stronie firmowej (cz. 3)

W trzecim odcinku miniporadnika “Blogowanie w firmie” zastanawiamy się nad tym, kto powinien prowadzić firmowego bloga. Właściciel, pracownik, marketingowiec, a może ktoś z zewnątrz?

W naszym poradniku “Blogowanie w firmie” pisaliśmy już:

  • w części pierwszej o tym, dlaczego w ogóle powinniśmy się w firmie zabrać za blogowanie, w czym tkwi siła blogów firmowych, itp.
  • w części drugiej o wszystkim, co jest związane z uruchomieniem bloga firmowego (skąd wziąć szablon bloga, jakiego CMS’a użyć, kto powinien nam bloga zainstalować, itp.)

Dzisiaj przyszła pora na wybór osoby, która zostanie firmowym blogerem. I nie jest to, jakby się mogło wydawać, sprawa prosta i łatwa. W każdym przypadku podjęcie takiej decyzji będzie wymagało wzięcia pod uwagę specyfiki danej firmy, potencjału szefa i pracowników, celów, jakie sobie stawiamy. Jak się za chwilę przekonacie, każde z możliwych rozwiązań czasem się sprawdzi, a czasem niestety nie. To Wy musicie wybrać najlepszą dla Waszej firmy opcję – my poniżej tylko trochę doradzamy.

 

Czy bloga firmowego powinien prowadzić właściciel firmy?

Wydaje się to najlepszym rozwiązaniem ponieważ taka osoba najlepiej zna specyfikę firmy i rozumie klientów. Jednak z co najmniej dwóch powodów szef firmy najczęściej nie nadaje się na firmowego blogera.

  1. Po pierwsze bardzo rzadko zdarza się, że ludzie, którzy skutecznie prowadzą firmę potrafią jednocześnie z polotem o tym pisać. I nie ma w tym nic złego. W dzisiejszych czasach liczy się specjalizacja. Świetny piekarz naprawdę nie musi być jednocześnie specjalistą w budowaniu pieców, których codziennie używa. On zarabia sprzedając swoje wypieki i płaci innemu specjaliście za zbudowanie odpowiednie pieca. Nie musi znać się na wszystkim. Na tej samej zasadzie nie musisz być blogerem, aby mieć firmowego bloga. Jeśli nie potrafisz pisać o tym, co potrafisz robić, są inne sposoby na to, aby prowadzić firmowego bloga.
  2. Po drugie, właściciele firm to przeważnie bardzo zapracowani ludzie i po prostu nie mają czasu na blogowanie. Wolą go przeznaczyć na robienie tego, na czym zwykle najlepiej się znają. I to jest absolutnie uzasadnione z ekonomicznego punktu widzenia. Praca dobrego piekarza przez godzinę przyniesie mu więcej zysku, niżby przez taką samą godzinę próbował być blogerem. Są sposoby na to, aby pogodzić jedno z drugim.

Oczywiście jest mnóstwo firm, zwłaszcza małych i średnich, gdzie właściciel jest sterem, żeglarzem oraz okrętem. Czasem jest też, a może przede wszystkim, również obeznany z nowoczesnymi mediami, internetem, social media. Takim ludziom trudno doradzić im cokolwiek innego niż: piszcie samodzielnie swojego bloga firmowego, bo nikt za Was tego nie zrobi lepiej! Sami poczujecie, czy Wasze blogowanie przynosi odpowiednie rezultaty, czy lepiej rozejrzeć się za profesjonalną pomocą.

 

Czy firmowego bloga powinien prowadzić pracownik firmy?

Kolejnym wyborem może być jeden z pracowników Twojej firmy – taka osoba również zna specyfikę Twojej działalności, Twoje produkty lub usługi. Strzeż się jednak! To może być strzał w kolano. Nawet najlepszy specjalista w Twojej firmie może się okazać koszmarnym pisarzem i blogerem. Co z tego, że będzie wiedział, co opisać i będzie miał na to czas, jeśli zrobi to w taki sposób, że nikt (nawet on sam) nigdy nie da rady tego przeczytać?

W przypadku Twoich pracowników (specjalistów) ma zastosowanie ten sam argument, co w Twoim przypadku, czyli właściciela firmy. Ich praca, na swoich stanowiskach, jest cenniejsza i bardziej efektywna, niż zabawa w blogowanie czy robienie strony internetowej po godzinach (przeczytaj, dlaczego to błąd). Pozwól im robić to, na czym się znają i co potrafią najlepiej.

Pamiętaj, że z pisaniem w ogóle, w tym również pisaniem bloga, wiąże się konieczność posiadania odpowiedniego warsztatu, umiejętności, doświadczenia, itp. Ludzie, którzy nie zajmują się tym na co dzień lub ci, którzy nie mają talentu w tym kierunku, nie podołają. Ich teksty być może będą bardzo poprawne pod względem merytorycznym, ale przez swoją toporność i sztywność nie zdobędą serc internautów.

Dobrze się więc zastanów nad mianowaniem Twojego obecnego pracownika firmowym blogerem.

 

A może ktoś z działu marketingu powinien blogować w imieniu firmy?

Cieplej, znacznie cieplej ale jeszcze nie gorąco. Dobry marketingowiec wie jak zrobić, aby produkt lub usługa się sprzedawały. Więcej! Potrafi tak zadziałać, aby klienci nie tylko chcieli kupić Twój produkt, ale marzyli o nim, pragnęli go. I może tego dokonać różnymi sposobami – za pomocą działań marketingowych w mediach społecznościowych, reklam, lokowania produktów w fajnych miejscach, strategii cenowych, grywalizacji, działań wirusowych… Wachlarz narzędzi dobrego marketingowca jest ogromny. Wśród tych narzędzi są również blogi firmowe.

No ale wciąż wraca ten sam problem – czy dobry marketingowiec jest od razu dobrym blogerem? Na pewno nie, chociaż może nim być. Świetnie zna specyfikę swojej firmy, jej mocne i słabe strony, potrafi wiele powiedzieć o produktach lub usługach. To są atuty, których zewnętrzny bloger nie będzie miał od razu w kieszeni.

Jeśli do tego nasz marketingowiec potrafi ciekawie o tym pisać – bingo! Jak często to się zdarza? Niestety, niezbyt często. Marketingowców nikt nie uczy na studiach pisania tekstów, co najwyżej ćwiczą formułowanie sloganów reklamowych. Jeśli więc nasz pracownik marketingu nie pracował samodzielnie nad tym, nie zaliczył jakiegoś stażu w dobrej redakcji lub (i to by była najlepsza sytuacja) nie pisze samodzielnie prywatnego bloga, może się jako bloger firmowy nie sprawdzić. Jeśli jednak opowiadanie słowem pisanym (lub obrazem – o tym napiszemy później) idzie mu dobrze, nie szukaj dłużej kandydata na blogera, bo właśnie go znalazłeś.

 

Jeżeli nikt z firmy się nie nadaje, poszukaj blogera na zewnątrz

Ale o tym już w następnym odcinku miniporadnika “Blogowanie w firmie”.

Źródła zdjęć: http://www.flickr.com/photos/uw_digital_images/4951753946/, http://www.flickr.com/photos/usnationalarchives/7496061760/, http://www.flickr.com/photos/library_of_congress/2179221438/. Licencja Creatvie Commons.

 

Komentarze